Chcę być jak Krzysztof Krawczyk

Popłakać się w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia na filmie o Krzysztofie Krawczyku emitowanym w telewizji publicznej to jest rzecz niebywała. Tak, wiem, co powiesz, ckliwa laurka wyprodukowana przez propagandową stację oparta na emocjonalnej manipulacji. Nawet jeśli, lubię być tak manipulowany. Nigdy nie byłem fanem Krzysztofa Krawczyka, choć przydarzyło mi się być na jego koncercie w kołobrzeskim amfiteatrze i wspominam go mile, przypominając sobie robione ukradkiem zdjęcia aparatem na kliszę. Można by powiedzieć, że kliszą jest również historia opowiedziana na

Czytaj więcej

Stawiam granicę, ale nie wznoszę muru

Stawiam granicę, ale nie wznoszę muru. Dlatego nie musisz mnie atakować i słać w moim kierunku samonaprowadzających rakiet ze słów gorzkich, przykrych, raniących. Nie ma takiej potrzeby, bo nie sprowokujesz mnie. Już nie. Próbuj, jeśli musisz, ale zaręczam, że lepiej byłoby dla Ciebie przyjąć tę granicę, przetrawić, zaakceptować, zrozumieć. To nie jest groźba. Ja Ci naprawdę dobrze życzę. Jestem Twoim przyjacielem, nie wrogiem. Właśnie dlatego stawiam dzisiaj tę granicę, której nie potrafiłem wyznaczyć zdecydowanie zbyt długo, przez co staliśmy w

Czytaj więcej

Spróbuj się wylogować

Spróbuj się wylogować. Usiądź wygodnie, poczuj swoje lędźwie zespojone z oparciem, nogi zgięte w kolanach pod kątem 90 stopni, łopatki ściągnięte. Oddychaj. Spróbuj zrzucić ze swych barków ciężar całego dnia. Rozmowy telefoniczne, wideo czaty, maile spływające na serwer, czerwone plakietki w prawym górnym rogu ekranu, wyciszone choć jednak wibrujące powiadomienia. Tryb samolotowy, a Ty nadal je słyszysz. Są z Tobą, przytulone, przyssane wręcz, wszechobecne, angażujące, krzyczące o Twoją uwagę. Ulegasz więc, sprawdzasz. Ruch niby spokojny, złudniczo wręcz flegmatyczny. Kamuflaż kompulsywności.

Czytaj więcej

O odkurzaniu, ciśnieniu i wracaniu do siebie

Odkurzam. Błękitna, bawełniana koszula z jesiennej kolekcji na chłodniejsze dni wpuszczona w spodnie. Pod nią biała podkoszulka na ramiączka. Nie, nie jestem Jakub Szapiro. To nie Twardoch włożył mi tę podkoszulkę na moje nagie, niepozorne, choć chyba nie chuderlawe ciało. To Ojciec. To Ojciec zawsze powtarzał, że podkoszulka na ramiączka największym sprzymierzeńcem mężczyzny w jesienne i zimowe dni. Noszę więc, choć sam już nie jestem pewien, czy to właściwy wzór męskości. W internetach piszą, że jak widać spod koszuli, to obciach.

Czytaj więcej

To mój mały gest patriotyzmu

Patriotyzm

Podatki są po to, żeby ich nie płacić. Nie po to zakładam firmę, żeby robić przelewy do urzędu skarbowego. Nośne hasła. Często słyszę je z ust przedsiębiorców, którzy z płacenia jak najmniejszych podatków czynią swoją mantrę. Nie mam nic do tego. Każdy postępuje według własnych zasad. Jestem zwolennikiem wolności i niezależności, a ostatnie na czym mi zależy, to narzucanie komuś swojego światopoglądu. Ja jednak wolę skupiać się nie tyle na pomniejszaniu podatków, co na zwiększaniu przychodów. Od zawsze również bardziej

Czytaj więcej

To było dobre 30 lat!

Wojciech Wawrzak - 30te urodziny

To było dobre 30 lat!  Nie jest to stwierdzenie sprzedawcy, który wie, że mięso leży już za ladą dobrych kilka dni, ale klientowi powie, patrząc prosto w oczy „świeżuteńkie, Panie”.  Świeżuteńki to ja już nie jestem. Kto podejdzie bliżej (ups, przecież nie wolno!) i przyjrzy się nieco bardziej dokładnie, ten zobaczy, gdzie włos siwy, więcej nawet niż jeden.  Świeżuteńki nie jestem, ale w formie fizycznej nigdy nie byłem lepszej. Tak ogólnie, pomijając chwilowe przeziębienie, alergię czy czort jeden wie, cóż

Czytaj więcej

Site Footer